Dwa kilo prostaty poproszę

Definicja właściwie jest prosta. Rozrost, z łaciny hyperplasia, to zwiększenie się liczby komórek danej tkanki czy narządu. Notorycznie mimo tego jest rozrost mylony – także przez osoby z wykształceniem medycznym – z przerostem, w ramach którego tkanka lub narząd zwiększają swoją objętość dzięki powiększaniu się pojedynczych komórek. Jasne, przerost i rozrost mogą ze sobą współistnieć, jednak nie są tym samym. Rozrost nie jest w naszych organizmach niczym niezwykłym, nie musi też sam w sobie być wcale patologią. Pod wpływem przemian hormonalnych regularnie fizjologicznym procesom rozrostowym ulega chociażby złuszczająca się później błona śluzowa wyścielająca jamę macicy. Ot, codzienność (w tym ostatnim przypadku właściwie comiesięczność).

Mięśniaki macicy potrafią być spore, choć nadal łagodne [zdjęcie z zaprzyjaźnionych zbiorów prywatnych]

Skąd te rozważania? Otóż niedawno goszcząca na stronie fejsbukowej patologów macica mięśniakowata, której usunięcie uwolniło pacjentkę od ponad czterech zbędnych kilogramów (nie, to naprawdę nie jest żaden rekord, naprawdę wielkie mięśniaki potrafią ważyć na przykład 27 kg), wzbudziła pośród tradycyjnych już komentarzy natury zarówno estetycznej, jak i medycznej, także uczucia nieco odmiennej natury. Pojawił się mianowicie głos domagający się równouprawnienia patologii. Jakiegoż to zmienionego chorobowo narządu mógłby się pozbyć mężczyzna, by osiągnąć równie spektakularny sukces w walce z nadmiarem kilogramów? Jakiż to ciężar mógłby z siebie zrzucić pan pragnący wywrzeć podobnie piorunujące wrażenie?

Oczywiście, mięśniaki gładkokomórkowe bynajmniej nie muszą ograniczać się do macicy, wyrosną wszędzie, gdzie można znaleźć choć trochę mięśniówki gładkiej, choćby i w skórze, poza tym taki mięśniak to mimo wszystko nowotwór (choć łagodny), więc nie ma co się tutaj licytować na rozmiary – po nowotworach można się spodziewać pewnego rozmachu. Tymczasem, jak u kobiet częste są mięśniaki macicy, tak mężczyznom chętnie doskwierają łagodne zmiany rozrostowe gruczołu krokowego. Zwykle w wieku nieco bardziej zaawansowanym niż mięśniaki macicy, nie aż tak bardzo też imponujące rozmiarami, zawsze to jednak coś.

Napisałam, że rzecz nie jest rzadka i rzeczywiście – w podręcznikach przeczytacie, że guzkowy rozrost stercza (czyli prostaty zwanej też gruczołem krokowym) występuje u połowy nawet panów pomiędzy pięćdziesiątym i sześćdziesiątym rokiem życia, im dalej zaś, tym go więcej. W ósmej dekadzie życia dotyka aż 80-90% posiadaczy prostaty, podczas gdy koło czterdziestki rzecz dotykała jeszcze zaledwie co piątego mężczyznę.

Prostata z pęcherzykami nasiennymi; Jian-Hua Qiao; https://www.flickr.com/photos/jian-hua_qiao_md/8519225312

A to już gruczoł zdecydowanie zbyt duży – 475 g, 13 cm w największym rozmiarze; CC BY, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3526873/

Zwykła zdrowa prostata waży mniej więcej do 20 g i sięga około 4 cm w swoim największym, poprzecznym wymiarze. Środkiem gruczołu biegnie sobie cewka moczowa, schodząc doń od góry, z pęcherza moczowego, przylegającego do podstawy prostaty. Mając tę wiedzę, możecie się domyślać, jakiej natury problemy będą towarzyszyć zmianom rozrostowym narządu. Zwłaszcza, że rozrost guzkowy ze szczególnym upodobaniem zajmuje rejony okołocewkowe. Zwężenie cewki moczowej w jej śródsterczowym odcinku daje w efekcie trudności w rozpoczęciu oddawania moczu, zwężenie strumienia moczu i osłabienie jego ciśnienia, czasami na taką wręcz skalę, że nie bardzo nawet można mówić o jakimkolwiek strumieniu, ot, kapie sobie po trochu i tyle. Kap, kap, kap… Dalszym efektem tych nieprzyjemności jest uczucie (słuszne często zresztą) niepełnego opróżnienia pęcherza z towarzyszącym temu częstomoczem, nykturią (tak ładnie oddawanie moczu w nocy, często z wielokrotnym budzeniem się), parciami naglącymi (nie muszę tłumaczyć?). Niekiedy mówi się po prostu o zespole objawów dolnego odcinka dróg moczowych (LUTS – Lower Urinary Tract Symptoms).

Niemożność opróżniania pęcherza niesie ryzyko zakażenia zalegającego w nim moczu, może też przyczyniać się do rozwoju kamicy moczowej, a w co co cięższych przypadkach także do powstawania uchyłków, poszerzenia schodzących do pęcherza moczowodów, niekiedy z wodonerczem nawet uciskającym i uszkadzającym miąższ nerek, i docelowo – do niewydolności nerek. Rozrost prostaty uchodzi za główną przyczynę ostrej niewydolności nerek u starszych mężczyzn (niemal 40% przypadków), walnie też przyczynia się u nich do rozwoju przewlekłej choroby nerek. Nie przyczynia się do rozwoju raka stercza, jednak, jak widzicie, nie czyni go to wcale problemem błahym.

Po prawej rozrośnięty gruczoł krokowy uciska cewkę moczową, utrudniając odpływ moczu; National Cancer Institute, domena publiczna, Wikipedia

Niewielka liczba gruczołów krokowych waży więcej niż 700 g (stan na początek roku 2014); https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3997546/

W zestawieniu z wspomnianymi wcześniej macicami mięśniakowatymi rozrośnięte gruczoły krokowe odpadają w przedbiegach, jednak i one potrafią zaskoczyć rozmiarami i ciężarem. Jeśli przekraczają pół kilograma, zwykle w literaturze określa się je mianem olbrzymich (aczkolwiek nie są to liczne przypadki i niektóre źródła przyjmują, że nawet 200 g wystarczy do tego miana), rekordzista z 1997 roku zaś przekroczył dwa kilogramy, osiągając iście zatrważające 2410 g i 24 cm średnicy. Co ciekawsze, niektóre takie przypadki prostat olbrzymek potrafią paradoksalnie dość długo umykać uwadze właścicieli i nie dawać – jak na złość – żadnych objawów. Ot, pech. Jak w przypadku pewnego osiemdziesięciodwuletniego mężczyzny, u którego pierwszym objawem był masywny krwiomocz  ze znacznym odwodnieniem, z cechami wstrząsu hipowolemicznego, wymagający transfuzji. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze.

Ten akurat gruczoł krokowy waży 720 g, co czyni go jednym z potężniejszych w literaturze medycznej; CC BY, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4943789/

Nabłonek rozrastający się i wpuklający palczasto do światła gruczołu; University of Alabama at Birmingham Department of Pathology, http://peir.path.uab.edu/library/picture.php?/10496

Skupiska gruczołów o nieregularnie pofałdowanych obrysach; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3997546/

W rozrastającej się prostacie namnażają się zarówno komórki gruczołowe, jak i podścielisko zbudowane z komórek tkanki włóknistej fibroblastów) i z komórek mięśniówki gładkiej (jeśli w tym momencie zastanawiacie się czy w prostacie można się dochować mięśniaków, jak w macicy, to owszem – można, ale to bardzo rzadkie). Skupiające się w grupki i guzki różnej wielkości poszerzone cewy gruczołowe wysłane tłoczącymi się, zachodzącymi jedne na drugie komórkami nabłonka nawarstwiającymi się i wpuklającymi palczasto w głąb światła gruczołów i gęsto upakowane guzki podścieliskowe (stromalne) współtworzą krajobraz rozrostu guzkowego niekiedy  upstrzonego dodatkowo ogniskami drobnych zawałów. Ot, unaczynienie narządu nie radzi sobie z rosnącym zapotrzebowaniem na tlen i substancje odżywcze w powiększającym się narządzie.

A skąd cały ten bałagan? Ot, hormony. I to zarówno bardziej zwykle męsko kojarzone androgeny, jak i estrogeny. Głównym w sterczu działającym androgenem jest dihydrotestosteron (DHT). DHT powstaje w prostacie z testosteronu dzięki aktywności komórek podścieliskowych, konkretniej – dzięki odpowiedniemu enzymowi, 5α-reduktazie typu drugiego (typ pierwszy może wytwarzać DHT w wątrobie czy skórze), po czym w jądrach komórkowych tak w podścielisku, jak i w gruczołach po połączeniu z odpowiednimi receptorami androgenowymi pobudza wytwarzanie czynników wzrostu, rezultaty działania których już znacie. A gdzie w tym estrogeny? Estrogeny wspomagają dzielnie powyższe mechanizmy, zwiększając liczbę wiążących DHT receptorów jądrowych. Więcej receptorów czyni komórki podatniejsze na hormonalną presję. I nie, nie są to informacje przydatne czysto teoretycznie (choć zawsze fajnie jest wiedzieć więcej) – ta wiedza pomaga nam zarówno lepiej rozumieć chorobę, jak i walczyć z nią, chociażby dzięki lekom z grupy inhibitorów wspomnianej 5-alfa-reduktazy (finasteryd i dutasteryd) – mniej dihydrotestosteronu? Mniej rozrostu. Gdy farmakoterapia nie wystarczy, wkraczają procedury zabiegowe, ale przynajmniej części chorych można tego oszczędzić.

Przy tak wielkich gruczołach jak ten tu (740 g) zwykle bez chirurgii się nie obejdzie; CC BY 4.0, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3997546/

(Przypominam też, że patologów możecie śledzić też na fejsbuku – warto tam zaglądać, bo strona jest codziennie aktualizowana)

Literatura:

Giant Prostatic Hyperplasia: Fourth largest prostate reported in medical literature. J Maliakal, EE Mousa, V Menon V; Sultan Qaboos University Medical Journal 2014;14(2):e253-e256

A case of giant prostatic hyperplasia. L Wang, P DavisP, K McMillan; Asian Journal of Urology 2016;3(1):53-55

A giant prostatic hyperplasia treated by open surgery. S Ogawa, M Manome, M Yabe, Y Kuma, M Yamaoka, Y Sato, H Akaihata, T Oguro, M Kataoka, S Kumagai, Y Kojima; International Journal of General Medicine 2012;5:1009-1012

Giant prostatic hyperplasia: report of a previously asymptomatic man presenting with gross hematuria and hypovolemic shock. ML Wroclawski, A Carneiro, RA Tristão, PK Sakuramoto, JD Youssef, AC Lopes Neto , LH Santiago, AC Pompeo; Einstein 2015;13(3):420-422

Giant hypertrophy of the prostate: 2,410 grams of weight and 24 cm in diameter. M Medina Pérez, J Valero Puerta, I Valpuesta Fernández, M Sánchez González; Archivos Espanoles de Urologia 1997;50(7):795-7

Massive benign prostatic hyperplasia. DA Tolley, PJ English, KM Grigor; Journal of the Royal Society of Medicine 1987;80(12):777-778

Giant prostatic hyperplasia: case report. K Yilmaz, O Istanbulluoglu, S Guven, M Kilinc; International Urology and Nephrology 2006; 38(3-4):587-9

Łagodny rozrost stercza – częsty problem mężczyzn po 50 roku życia. R Starownik, K Bar, M Urban; Medycyna Rodzinna 2003;1:38-43

Nowoczesne leczenie łagodnego rozrostu stercza w oparciu o analizę publikacji medycznych – medycyna oparta na dowodach. R Dadej; Przeglad Urologiczny 2012;1(71)

Pathology of benign prostatic hyperplasia. CG Roehrborn; International Journal of Impotence Research 2008;20 Suppl 3:S11-8

 

 

Advertisements

7 thoughts on “Dwa kilo prostaty poproszę

  1. Ciekawostka od medyka, ale weterynaryjnego – psy również cierpią na przerost prostaty, również częstotliwość występowania rośnie z wiekiem, ale prostata jest u nich nieco inaczej położona. U mężczyzn są problemy z mikcją, natomiast psy zmagają się z defekacją – kał ze względu na prostatę uciskającą okrężnicę zstępującą wychodzi wąziutki jak wstążka w komplecie z zaparciami i bolesnością całego procesu.

    Like

  2. Takie powiększone gruczoły krokowe są dobrze unerwione? Taki gość to musi mieć nieziemski orgazm od masażu prostaty ;D

    Like

    • Raczej jeśli już, to rzadko 😦 Badanie per rectum pacjentów starszych z rozrostem prostaty nie sprawia raczej przyjemności, przynajmniej w mojej praktyce się to nie zdarzyło 😀 W końcu to zmieniona chorobowo tkanka, więc i unerwienie nieprawidłowe.

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.