GISTy, czyli jakże fortunne mutacje

GIST żołądka pod mikroskopem; wikipedia, autor niepewny; CC BY-SA 3.0

Zazwyczaj ścieżki prowadzące do rozwoju nowotworów są kręte i zdradliwe, najeżone rozlicznymi mutacjami i błędami ostatecznie po dłuższym błądzeniu dopiero prowadzącymi zmienione komórki na skraj katastrofy. To właśnie ten zresztą poziom skomplikowania biologii komórek poszczególnych nowotworów (a nawet poszczególnych komórek w obrębie jednego nowotworu) czyni je tak trudnymi do opanowania. Mutacja tu, mutacja tam, zmienione białko jedno, drugie, trzecie – gdzie nie złapiesz i nie naprawisz, napotykasz kolejne przeszkody, hydrze odrastają kolejne głowy. W końcu, pamiętajmy, mamy do czynienia z komórkami zepsutymi na wiele sposobów, które wymykają się tak wewnętrznym mechanizmom naprawczym, jak i zewnętrznym próbom leczenia nader wszechstronnie. Na szczęście niektóre nowotwory zachowują się nieco przyjaźniej, gdy już się pozna niektóre przynajmniej ich sekrety.

Continue reading

Wyleczy raka i powiększy biust, czyli Zięba na uniwersytecie

aaaAwantura wybuchła – jak to ostatnio często bywa – na fejsbuku, choć nie fejsbuka li tylko dotyczyła i nie na fejsbuku się skończyła. Otóż znany piewca medycyny alternatywnej, niejaki Jerzy Zięba, inżynier zresztą, zaplanował sale Uniwersytetu Gdańskiego na miejsce swojego kolejnego wykładu o tym, jak to proste i skuteczne metody leczenia wszystkiego (serio, od wrzodów żołądka i mukowiscydozy przez łuszczycę, raka i ADHD aż po twardzinę układową, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, depresję i schizofrenię) istnieją i są powszechnie dostępne, jeno z niedouczenia i niechęci do prawdy skrywane są przed cierpiącymi pacjentami. Na informację o planowanym wykładzie natknęli się absolwenci UG i poczuli się oburzeni pomysłem głoszenia szarlatanerii w gmachu swojej uczelni. Swej niechęci dali upust na fejsbuku, a następnie w nadziei (płonnej jak dotąd), że być może uda im się wpłynąć na władze uczelni, wystosowali list protestacyjny:

Flagi Uniwersytetu Gdańskiego łopocące na oliwskim kampusie; Wikipedia; CC BY-SA 3.0

Zwracamy się z prośbą o wycofanie zgody na organizację tego wydarzenia na terenie Uniwersytetu Gdańskiego. Rozumiemy, że wynajmowanie pomieszczeń uniwersyteckich jest skutkiem strategicznego niedofinansowania nauki w Polsce, jednak cele komercyjne nie mogą przesłaniać misji Uniwersytetu, którą jest promocja wiedzy. Nie możemy dopuścić, żeby prestiż i renoma państwowej uczelni były wykorzystywane do szkodliwej antynaukowej propagandy, która może stanowić zagrożenie zdrowia i życia ciężko chorych osób.

Continue reading

Polowanie na wirusa

aaa

Model bakteriofaga (z klocków); Pascal, Wikipedia, CC BY 2.0

Podobno wirusy nie istnieją. Oczywiście, mówimy w tym momencie o bełkocie klasy dość ekscentrycznej, ale fakt – podobne twierdzenia krążą po co głupszych rejonach internetu, spotykając się z zaskakująco niekiedy ciepłym przyjęciem. Sieć jest cierpliwa i dużo bzdur przyjmie, podobnie jak papier zresztą – to z papierowych wszak arcydzieł altmedu (jak niekiedy “pieszczotliwie” określa się tak zwaną medycynę alternatywną)  dowiedziałam się chociażby, że:

…komórki rakowe to nie zwyrodniałe ludzkie komórki, jak do tej pory sądzono, ale żyjące w każdym z nas rzęsistki (Trichomonas) – jednokomórkowe organizmy, jedne z najstarszych na planecie. Jak pokazały badania naukowe rzęsistki mają zdumiewającą zdolność przekształcania się i dostosowywania do zmieniających się w organizmie warunków (dlatego tak trudno je rozpoznać). [altmedowy bestseller niejakiego Tombaka Michała o znamiennym tytule “Uleczyć nieuleczalne”]

Megavirus.jpg

Megavirus chilensis; Chantal Abergel; CC BY-SA 3.0

Nie, uspokoję was, nie planuję w tym tekście wchodzić w dyskusję z żadnym autorem pseudonaukowych wypocin internetowych. Nie wierzę, by dało się kogoś tak oddalonego od rzeczywistości skłonić do przyjrzenia się osiągnięciom nauki, to raczej ta narracja w końcu, wedle której cała nauka to wielki światowy spisek. Zatem nie, nie będę udowadniać, że wirusy istnieją, pomyślałam jednak, że być może mogłoby was zaciekawić w jaki sposób ślady wirusów tropią patolodzy bazujący wszak przede wszystkim na mikroskopii świetlnej, dla której wirusy są w znakomitej większości zdecydowanie za małe. W codziennej pracy obserwujemy detale rozmiarów rzędu nawet dziesiątych części mikrometra, jednak poza odkrytymi w ostatnich latach olbrzymami (od zidentyfikowanego w 2003 roku mimiwirusa, przez megawirusa i pandorawirusy – potrafiące dochodzić nawet do 1,5 mikrometra – po najnowsze, tegoroczne odkrycie – Mollivirus sibericum), które osiągają wystarczającą dla mikroskopu świetlnego wielkość (ludzka czerwona krwinka ma około 7 mikrometrów średnicy na przykład), nie pozwala nam to na bezpośrednie śledzenie poszczególnych egzemplarzy wirusów. Ale mamy swoje sposoby.

Continue reading

Robaki i rak

File:ThinPrep Pap smear HPV.jpeg

Cytologia ginekologiczna; po prawej komórki nabłonka płaskiego z cechami infekcji HPV (ostro odgraniczone przejaśnienie wokół jądra komórkowego); Ed Uthman, domena publiczna

Nie od dzisiaj wiadomo, że niektóre nowotwory powiązane są ściśle z pewnymi konkretnymi czynnikami infekcyjnymi – szacuje się, że wirusy, bakterie i pasożyty przyczyniają się do rozwoju ponad 16% wszystkich nowotworów złośliwych (według głośnego raportu opublikowanego w 2012 roku w czasopiśmie Lancet Oncology). Najczęstsze i chyba najpowszechniej na tym polu znane są wirusy – chociażby wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) leżący u podstawy rozwoju raka szyjki macicy, a przyczyniający się również do powstania nie tylko raka prącia, odbytu, czy pochwy, ale też raków gardła i jamy ustnej, HBV i HCV, czynniki etiologiczne wirusowego zapalenia wątroby silnie powiązane z pierwotnymi rakami tego narządu, EBV (wirus Epsteina-Barr) związany z rakami części nosowej gardła i chłoniakami, etc.

Wybarwione na niebiesko bakterie Helicobacter pylori wewnątrz cewy gruczołowej w żołądku; Patho, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Onkogenne czynniki bakteryjne są nieco mniej znane, ale nadal każdy chyba słyszał o Helicobacter pylori, która powoduje nie tylko zapalenie błony śluzowej żołądka (czy dwunastnicy), ale także walnie przyczynia się do rozwoju raka i chłoniaków tego narządu (do tego stopnia, że eradykacja tej bakterii uważana jest za istotny element terapii niektórych postaci chłoniaka żołądka), dość powszechnie oskarża się również o współudział w onkogenezie niektórych typów chłoniaków bakterie z rodzaju Chlamydia, jakkolwiek to już zapewne nieco mniej rozpowszechniona informacja. O pierwotniakach przyczyniających się do rozwoju chłoniaka Burkitta niedawno pisałam.

Spośród onkogennych czynników infekcyjnych najmniej chyba  znanymi szerszej publiczności są robaki. Hmmm… Robaki i rak… Brzmi dziwnie?

Continue reading

Sąd łaskawie pozwala, by samorząd lekarski potępiał homeopatię

Preparat homeopatyczny; Kachulev; Wikipedia; domena publiczna

News to już może nieco przebrzmiały, ale warto o nim wspomnieć. Doszło, moi drodzy, do wydarzenia szczęśliwego, choć plasującego się gdzieś na granicach groteski. Otóż Naczelna Rada Lekarska (NRL) uzyskała sądowe przyzwolenie na krytyczne wyrażanie się na temat homeopatii, znanej i popularnej dziedziny alternatywnej tzw. medycyny. Skąd w ogóle pomysł, by gremium to potrzebowało sądowej zgody na wyrażenie dezaprobaty względem stosowania przez medyków metod przez współczesną naukę nieuznawanych? A to już nieco dłuższa historia, historia sięgająca kwietnia 2008 roku, kiedy to zespół ekspertów NRL wydał oficjalne stanowisko w sprawie stosowania oraz promowania metod homeopatycznych. Stanowisko to zawierało podsumowane w piętnastu punktach dane dotyczące homeopatii, w tym:

Continue reading

Nowotwory sprzed tysiącleci

aaa

Zmiany patologiczne głowy kości udowej; Binder M, Roberts C, Spencer N, Antoine D, Cartwright C (2014), PLoS ONE, CC-BY

Jeśli zdarza wam się przemierzać czeluści stron internetowych z pogranicza medycyny alternatywnej (pieszczotliwie zwanej czasem altmedem), jeśli miewacie przyjemność (powiedzmy) dyskutować z przedstawicielami tudzież fanami tejże, zapewne niejednokrotnie już zetknęliście się z wygłaszanym zazwyczaj nader autorytatywnym tonem stwierdzeniem, jakoby „w starożytności ludzie nie chorowali na raka” czy „kiedyś nie było żadnych nowotworów”. Cóż.

Continue reading