Nicień w oku bliźniego

Biopsja cienkoigłowa czerniaka wewnątrzgałkowego; https://jamanetwork.com/journals/jamaophthalmology/fullarticle/419674

Anisakis w żołądku; CC BY-NC 4.0; https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5852334/

Oczy to szczególnie wrażliwa część naszego organizmu. Nie tylko dosłownie, fizycznie, ale też w warstwie mentalnej, psychologicznej, skojarzeniowej. Zabiegi chirurgiczne z obszaru okulistyki niejednokrotnie, gdy oglądane, potrafią budzić emocje większe niż chirurgia jakichkolwiek chyba poza tym rejonów anatomicznych (no może poza poza neurochirurgią), biopsja cienkoigłowa guzów gałki ocznej sprawia, że wzdragają się osoby, które wzruszeniem ramion zareagują na biopsję dowolnych innych narządów. Obok okulistyki i niektórych aspektów patologii narządów płciowych podobnie żywe reakcje wywołuje chyba tylko parazytologia. Pasożyty również budzą gorące uczucia, zwłaszcza gdy mowa o zwierzątkach nieco większych, niewymagających mikroskopu, by rejestrować ich obecność. Glista machająca ogonkiem u ujścia wyrostka robaczkowego, Anisakis czający się w żołądku, owsiki leniwie wędrujące wokół odbytu. Jeśli szukacie recepty na przykucie uwagi słuchających, dorodny nicień to gwarancja sukcesu. Co niejako automatycznie czyni kombinację okulistyki i parazytologii mieszanką prawdziwie wybuchową.

Continue reading

Advertisements

Mój ptaszyńcu, czyli rzecz o kurzym wampirze

aaa

Kurzy wampir, Wayne Noffsinger, CC BY 2.0; https://www.flickr.com/photos/knottyboywayne/6344324574/

Żywi się krwią, atakuje nocą (…) Po żywieniu kryje się w szczelinach (…) z dala od światła” – podaje Wikipedia. Ot, wąpierz. Całe szczęście, że to nie ludzi atakuje, prawda? Ha. Tytuł was uspokoił? Nazbyt szybko. I cóż, że kurzy, skoro nie pogardzi też ludzką krwią. Gdy mowa o ektopasożytach (pasożytach w przeciwieństwie do na przykład tasiemca bytujących na zewnątrz, na powierzchni ciała gospodarza) większość pewnie myśli głównie o pchłach, wszach, może świerzbowcach; gdy pojawia się kwestia zwierzaków, od których całą tę uroczą zewnętrzną menażerię możemy podłapać, do głowy zazwyczaj w pierwszej kolejności przychodzą psy i koty. Ptaki – rzadziej. A przecież i ptaki miewają bogate życie zewnętrzne. Nawet te najbardziej swojskie ptaki.

A parasitic mite of the genus Dermanyssus (probably Dermanyssus gallinae living on poultry (sucking blood). Scale : Technical settings : - focus stack of 27 images - microscope objective (Nikon achromatic 10x 160/0.25) on bellow This stack was unsuccessful because the focus steps where not short enough (cfr resulting succession of sharp and unsharp bands). The mite was moving regularly its legs, so it was necessary to do the stack quickly (but too quickly here...).

Ptaszyniec z bliska; Gilles San Martin, https://www.flickr.com/photos/sanmartin/5021758662/; CC BY-SA 2.0

Oczywiście nie jest ptaszyniec (bo o ptaszyńcu kurzym, Dermanyssus gallinae, tu mowa) zwierzątkiem jakoś szczególnie niezwykłym, nie jest też żadnym ewenementem jego dieta – któż w końcu nie słyszał o pluskwach czy kleszczach? Zresztą w języku rosyjskim ptaszyniec to nie żaden ptaszyniec, to po prostu kleszcz, куриный клещ. Tym się głównie ptaszyniec różni od pluskwy czy kleszcza, że poza środowiskiem weterynaryjnym czy hodowcami kurczaków mało kto zapewne o nim słyszał.

Continue reading

Gdzie się wciska ta glista

Ten tekst miał dotyczyć czegoś zupełnie innego, jednak entuzjazm i zainteresowanie, jakie wzbudziła wrzucona niedawno na profil fejsbukowy patologów fotografia fragmentu jelita usuniętego w związku z niedrożnością spowodowaną olbrzymią masą pasożytów kłębiących się w jego świetle, przerosły – muszę przyznać – najśmielsze moje oczekiwania. Temat, który budzi tak gorące uczucia, zasługuje na notkę. A tekst wcześniej zaplanowany? Cóż, nie ucieknie. Glisty zatem, konkretniej zaś glista ludzka, Ascaris lumbricoides.

aaa

Glisty, fot. Lavern Gerig, lata pięćdziesiąte, Puerto Rico; https://www.flickr.com/photos/tlehman/3596734930/

An external file that holds a picture, illustration, etc. Object name is medi-94-e655-g003.jpg

Wyciągany śródoperacyjnie z jelita trzyletniej dziewczynki pęk glist; CC BY-NC-SA 4.0, http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4602685/

Przykład z fotografii wywoływał niezwykłe wrażenie głównie ze względu na masywność inwazji. Niby każdy słyszał o glistach czy owsikach. Jeśli nie w swoim bezpośrednim otoczeniu, to przynajmniej gdzieś  w trakcie edukacji szkolnej powinny się te najlepiej chyba u nas kojarzone robaki obłe (wiem, wszyscy słyszeli o tasiemcach, ale je akurat zaliczmy do robaków płaskich, płazińców) przewinąć. No ale słyszeć to jedno, a zobaczyć – i to w takiej masie – to trochę innej klasy przeżycie. Continue reading

Robaki i rak

File:ThinPrep Pap smear HPV.jpeg

Cytologia ginekologiczna; po prawej komórki nabłonka płaskiego z cechami infekcji HPV (ostro odgraniczone przejaśnienie wokół jądra komórkowego); Ed Uthman, domena publiczna

Nie od dzisiaj wiadomo, że niektóre nowotwory powiązane są ściśle z pewnymi konkretnymi czynnikami infekcyjnymi – szacuje się, że wirusy, bakterie i pasożyty przyczyniają się do rozwoju ponad 16% wszystkich nowotworów złośliwych (według głośnego raportu opublikowanego w 2012 roku w czasopiśmie Lancet Oncology). Najczęstsze i chyba najpowszechniej na tym polu znane są wirusy – chociażby wirus brodawczaka ludzkiego (HPV) leżący u podstawy rozwoju raka szyjki macicy, a przyczyniający się również do powstania nie tylko raka prącia, odbytu, czy pochwy, ale też raków gardła i jamy ustnej, HBV i HCV, czynniki etiologiczne wirusowego zapalenia wątroby silnie powiązane z pierwotnymi rakami tego narządu, EBV (wirus Epsteina-Barr) związany z rakami części nosowej gardła i chłoniakami, etc.

Wybarwione na niebiesko bakterie Helicobacter pylori wewnątrz cewy gruczołowej w żołądku; Patho, Wikipedia, CC BY-SA 3.0

Onkogenne czynniki bakteryjne są nieco mniej znane, ale nadal każdy chyba słyszał o Helicobacter pylori, która powoduje nie tylko zapalenie błony śluzowej żołądka (czy dwunastnicy), ale także walnie przyczynia się do rozwoju raka i chłoniaków tego narządu (do tego stopnia, że eradykacja tej bakterii uważana jest za istotny element terapii niektórych postaci chłoniaka żołądka), dość powszechnie oskarża się również o współudział w onkogenezie niektórych typów chłoniaków bakterie z rodzaju Chlamydia, jakkolwiek to już zapewne nieco mniej rozpowszechniona informacja. O pierwotniakach przyczyniających się do rozwoju chłoniaka Burkitta niedawno pisałam.

Spośród onkogennych czynników infekcyjnych najmniej chyba  znanymi szerszej publiczności są robaki. Hmmm… Robaki i rak… Brzmi dziwnie?

Continue reading