Przez szyjkę do serca

Zdrowe komórki nabłonka płaskiego w preparacie cytologicznym; Manuel Medina, domena publiczna, https://www.flickr.com/photos/97815254@N06/9267491802/

Zgodnie z powszechnie na fejsbuczku znaną maksymą, wedle której kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy ostatni weekend upłynął dość burzliwie, a nawałnica szalała pod znakiem badań przesiewowych. Cytologia ginekologiczna – bo to o tej formie profilaktyki mowa – gościła na tysiącach (tak, tysiącach, mówimy o ponad pięciu tysiącach udostępnień) zarówno profili osób prywatnych, jak i grup czy stron aktywistycznych bądź celebryckich, rzecz pociągnęły środowiska artystyczne i portale informacyjne. Cytologia była nieomalże wszędzie. I byłaby to świetna sprawa – dobrze gdy głośno jest o profilaktyce w kraju, w którym na badania przesiewowe zgłasza się tak niewiele spośród zapraszanych na nie pacjentek, gdyby nie to, że podstawowe założenie awantury nieco rozmijało się z prawdą.

Continue reading

O guzkach w pępku i pewnej zakonnicy

An external file that holds a picture, illustration, etc. Object name is WJG-14-951-g001.jpg

Guzek siostry Mary Joseph w pępku 37-letniej ciężarnej; CC-BY; http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2687068/

Coś ci rośnie w pępku? Nie, nie chodzi mi o brud, serio, żarty na bok, mówimy o poważnych sprawach.

W twoim pępku zatem coś rośnie. To może być coś zupełnie niegroźnego, jakaś banalna zmiana skórna, ot, zapalna na przykład, albo jakiś włókniak czy chociażby torbiel naskórkowa (kaszak). Jeśli jesteś płci żeńskiej, rzecz może okazać się bardziej nieprzyjemna, bo też i w pępku właśnie potrafi się umiejscowić ognisko endometriozy z całym wachlarzem z tym związanych dolegliwości, zwłaszcza bólowych – złuszczająca się regularnie śluzówka macicy w dowolnym poza tym fizjologicznym miejscu to zawsze problem. Z innych mniej atrakcyjnych możliwości – może to przepuklina pępkowa? Też w sumie nic zabawnego.

aaa

Również guzek siostry Mary Joseph; CC BY-NC-SA 3.0; http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3632038/

Ale naprawdę – podobnymi niedogodnościami nie powinniście i nie powinnyście się martwić. To drobiazgi. Guzek w pępku bywa niekiedy oznaką prawdziwych kłopotów. Zmiany łagodne, jak podaje literatura to ponad połowa (niektórzy piszą o 57%) guzków tej okolicy, reszta zatem…

Continue reading

Nowotworowi kanibale, czyli Pac-Man w świecie mikro

Biała krwinka (neutrofil, granulocyt obojętnochłonny) fagocytujący bakterie wąglika (pomarańczowe); CC BY 2.5; http://www.plospathogens.org/article/browseIssue.action?issue=info%3Adoi%2F10.1371%2Fissue.ppat.v01.i03

Że komórkom zdarza się pożerać (albo w każdym razie pochłaniać) inne komórki, nie jest zjawiskiem nowym. Opisuje się kilka form podobnego procederu, spośród których najlepiej znaną prawdopodobnie jest poczciwa, znana już w dziewiętnastym wieku, fagocytoza (gr. phagein – jeść, kytos – komórka) nader powszechna tak w zdrowiu, jak i w chorobie, najbliższa też spośród znanych form pochłaniania komórek przez inne komórki klasycznemu wyobrażeniu pożywiania się. Mniej znane w kręgach pozamedycznych czy pozanaukowych są zapewne takie procesy jak “ochrzczona” w latach pięćdziesiątych emperipoleza (dla pochłanianych komórek zasadniczo niegroźna) czy opisana w 2007 roku entoza (ale o nich kiedy indziej). Jeśli zaś idzie o patologię nowotworów, szczególnym zainteresowaniem nauki cieszy się zjawisko zwane kanibalizmem komórkowym.

Continue reading