Przykre niespodzianki, czyli czerniak i siwizna

To nie była zaplanowana notka – w planach czeka cała kolejka artykułów mniej lub bardziej rozgrzebanych, jednak (po raz kolejny zresztą) inspiracja wygrała z kalkulacją i znaleziony przypadkiem artykuł wyprzedził wcześniej obiecane kilku osobom teksty. Ot, ciekawostka, która wpadła mi w oko i już nie chciała się odczepić. Być może i wam wyda się interesująca. Może nawet kiedyś komuś pomoże.

O czerniaku zapewne słyszał każdy, niezależnie od tego w jakim stopniu interesuje się medycyną. Ten słynny ze swego agresywnego potencjału nowotwór złośliwy wywodzi się z komórek barwnikotwórczych (wytwarzających melaninę), melanocytów, zazwyczaj zlokalizowanych w dolnej części naskórka (ale też w oponach mózgowych tudzież oczach chociażby – stąd i tam może rozwinąć się czerniak – czy to tęczówki, czy naczyniówki, czy ciała rzęskowego, nie tylko u człowieka zresztą), rzadziej – w nabłonku pokrywającym błony śluzowe.

Continue reading