Nie rzuciło mi się w oczy

https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/47/Malignant_melanoma.jpg

Czerniak wewnątrz gałki ocznej (tak, usuniętej i przekrojonej na pół) – nierównomiernie wybarwiony guzowaty twór; AFIP, PEIR Digital Library (Pathology image database); domena publiczna

Że nowotwory zdarzają się też w gałce ocznej, zapewne każdy wie albo przynajmniej się domyśla. W końcu właściwie wszędzie się zdarzają – jeśli coś jest żywe, najprawdopodobniej może nowotworzyć. Że nowotwory mogą do gałki ocznej przerzutować – choć to niby również nie jest tak do końca niespodzianka (przerzutować wszak też mogą w końcu właściwie wszędzie, choć miewają niekiedy różne “preferencje”) – pewnie już mało komu przemknęło przez myśl. A tymczasem to przerzuty właśnie są najczęstszymi nowotworami złośliwymi gałki ocznej u dorosłych (najczęstszym u nich pierwotnym nowotworem w tej lokalizacji jest czerniak błony naczyniowej). U dorosłych, podkreślę. U dzieci w tej okolicy króluje retinoblastoma,  czyli siatkówczak wywodzący się, jak wskazuje sama nazwa, z siatkówki, zmiana pierwotna zatem. Ale o siatkówczaku kiedy indziej – temat to dość rozległy i sam w sobie niezwykle interesujący. Dziś przerzuty.

Continue reading

Advertisements

Co zabiło niedźwiadka?

Młody niedźwiadek Knut w berlińskim ZOO (2007); CC BY-SA 2.0; Wikipedia

Patolodzy nieczęsto trafiają na medialne salony, a i choć patologom na klatce niekiedy zdarza się zbaczać w kierunku co bardziej aktualnych zagadnień czy wydarzeń z pogranicza medycyny i ideologii, zazwyczaj tematyka bloga jest nieco bardziej hmmm… powiedzmy – kameralna. Niekiedy jednak w mediach zdarza się zaistnieć sprawom klasycznie patologicznym. Do takich nietypowych sytuacji można chyba zaliczyć przypadek niedźwiadka Knuta z berlińskiego ZOO, prawdziwego niedźwiedziego celebryty.

Knut w styczniu 2011;CC BY-SA 3.0; Wikipedia

Knut był niedźwiedziem polarnym i maskotką całego ogrodu zoologicznego odwiedzaną tłumnie przez turystów. Nic dziwnego, że gdy w marcu 2011 roku niespodziewanie w przebiegu napadu drgawkowego wpadł do swojego basenu i utonął, o sprawie było naprawdę głośno. Obecnie przez chwilę jest głośno ponownie (choć, oczywiście, chory zwierzak zawsze przegra z najświeższymi przepychankami politycznymi) ze względu na przyczynę zgonu postulowaną przez badaczy z Niemieckiego Centrum Chorób Neurodegeneracyjnych oraz Instytutu Badań nad Dzikimi Zwierzętami w Berlinie. Pod koniec sierpnia otóż czasopismo Scientific Reports opublikowało pracę opisującą chorobę Knuta jako zapalenie mózgu z obecnością przeciwciał przeciwko receptorom NMDA (tak, wiem, brzmi cokolwiek skomplikowanie, ale może uda nam się coś z tym zrobić). Cóż za okazja dla patologów 🙂

Continue reading